czwartek, 1 sierpnia 2013

  -Samo bycie starczyło, by zniknął smutek,
melodyjny śmiech, był ukojeniem dla jej duszy,
Błękitne tęczówki, pomagały zapomnieć o rozterkach.

Nie wiedziała czym jest miłość,
Nie rozróżniała miłości od przyjaźni,
Nie przeszkadzało jej to...
Aż do momentu, gdy..

Obecność człowieka znikła, a smutek zostawał,
Melodyjny śmiech zniknął, a nikt nie przynosił jej ukojenia,
Błękitne tęczówki oddaliły się, a rozterki zostawały przy niej...

Doceniła wtedy co straciła,
Było za późno..
Błędów nie naprawiła, ale następnym mogła zapobiec...
Ułożyła własną definicje słowa miłość, i zrozumiała,
że mimo iż go już nie ma, nadal go kocha i nikt tej miłości nie zniszczy...
Od tej pory ten tekst:
 "Prawdziwa miłość jest wystarczająca sama w sobie i nikt, ani nic jej nie zniszczy."
Towarzyszył jej przez całe dnie i noce, miesiące i lata... Całe życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz